Polityka Prywatności
Gospodarstwo JEZIORKOWO
31-998 Kraków, ul. Ciekowiec 50
tel. 572 14 65 18, 601 65 65 78, 607 29 28 23
e-mail: kontakt@jeziorkowo.pl
Alpakarnia, czyli pomieszczenie dla alpak.
Różnie to jest w zależności od sposobu utrzymania alpak (czy innych zwierząt, ale mówmy o alpakach). Przy systemie wolnowybiegowym pomieszczenie dla zwierząt, szczególnie roślinożernych, najczęściej nie jest sypialnią – a stołówką. Nasze pierwsze alpaki przez pierwsze trzy miesiące spały i odpoczywały w najbezpieczniejszym dla nich miejscu – na środku płaskiego niezadrzewionego hektarowego wybiegu. Dla roślinożercy, zwierzęcia uciekającego, najbezpieczniejszym miejscem nie jest zamknięcie, tylko przestrzeń gdzie łatwo dostrzec drapieżniki.
Po wielu latach korzystania z wojskowych namiotów typu beczka (NS64) nasze alpaki doczekały się własnej alpakarni. Choć tak naprawdę to my już bardzo chcieliśmy mieć bardziej cywilizowane pomieszczenia, alpaki z namiotów były zadowolone.
To nam brakowało możliwości szybkiego oddzielenia płci i osobników, pewnego zabezpieczenia przed niepogodą, łatwo dostępnej wygodnej paszarki i innych drobnych udogodnień.
Nasza alpakarnia jest kompromisem między planami a możliwościami, ale i my i alpaki jesteśmy zadowoleni.
A teraz trochę danych technicznych. Konstrukcja jest drewniana, obita deskami na zakładkę. Górne "okienka" biegną wokół całego pomieszczenia, w tej chwili są zasłonięte przezroczystym tworzywem, w lecie będą otwarte dając przewiew. W ten sam sposób potraktowaliśmy cały front - zamiast pełnej ściany są panele ogrodzeniowe (czyli to w zasadzie wiata). W razie ostrej zimy można je zasłonić, tej zimy nie było takiej potrzeby.
W tej sytuacji bardzo ważna jest orientacja budynku - otwarta ściana frontowa jest od południa, a u nas przeważają wiatry zachodnie. Najwięcej problemu mieliśmy z podłogą, z różnych względów nie mogliśmy zrobić wylewki betonowej (i drewniana i betonowa podłoga ma swoje plusy i minusy). Zdecydowaliśmy się na podłogę drewnianą, ok. 30 cm nad ziemią, deski ułożone ze szparami (kształtowanymi jak ruszt w piecu – szpary u góry wąskie, u dołu szerokie – dzieki temu jak coś wpadnie w szparę to spadnie na dół a nie utknie i zatka.
Mokre deski bywają śliskie - u samców przesypujemy je w razie potrzeby Dezosanem, u samic dajemy więcej ściółki - oba rozwiązania się sprawdzają. Zrobiliśmy osobne pomieszczenie na paszarkę, drugie to szykana - można tam oddzielić alpakę która musi być np. dokarmiana osobno, służy także do pracy, nauki zakładania kantara i innych zabiegów zootechnicznych.
Karmienie.
W przypadku alpak to trawa (pastwisko) i siano. Samice mają miejsce do wkładania kostek siana i dodatkowo siatkę, samce maja siano w siatkach i w zadaszonym wozie na zewnątrz. Alpaki, podobnie jak konie, pochodzą z terenów ubogich w paszę. Na płaskowyżach Altiplano, podobnie jak na stepie, zielono jest tylko przez 2-3 miesiące w roku. Przez resztę roku trzeba się nachodzić, aby się najeść (żółtymi i brązowymi źdźbłami i badylami). Czyli są przystosowane do pobierania małych ilości paszy w długim czasie – i tak jest dla nich zdrowe. Stąd siatki na siano (z możliwie małymi oczkami). To wymusza zbliżone do naturalnego powolne pobieranie małych ilości paszy.
Ale zdrowe i właściwe to nie zawsze przyjemne. Alpaki to „wybieracze”. Jak popatrzycie na siano w naszym wozie konnym, to widać takie dołki pozostałe po wciskaniu pyszczka i wybieraniu najlepszych źdźbeł siana.
Poza sianem są jeszcze:
witaminy – dostają wszystkie alpaki,
koncentrat traw, tzw. białko - dostają w razie potrzeby samice, samce ino na smak,
wysłodki niemelasowane – dostają samice w razie potrzeby.
Prawie pięć lat studiów na zootechnice można streścić: tyje – ująć, chudnie – dodać. ;)
Alpaki bardzo szybko zaakceptowały nowe lokum i widać że czują się tam komfortowo. Z punktu widzenia osoby karmiącej największą zaletą jest możliwość zamknięcia pomieszczenia na czas rozdzielania karmy do rynienek! Nie ma tłoku i naporu głodnych na osobę karmiącą. Nie ma przepychania słabszych przez silniejszych.